Przyjaciele Najświętszej Duszy Chrystusowej.

Forum o tematyce religijnej, powołaniowej, młodzieżowej.

#16 2011-11-04 17:51:23

 jabluszek

Duszyczka

10108483
Zarejestrowany: 2011-10-16
Posty: 28
Punktów :   

Re: Rodzice.

U mnie nie było jakoś tragicznie...W sumie czasem, już wcześniej miałam takie zajawki, więc rodzice szczególnie tato coś tam o tym wiedział. Gdy miałam może 16 lat, wspomniałam po raz pierwszy...Tato ze spokojem na twarzy powiedział, żeby zaczekać, okaże się z czasem, jeśli za jakiś czas będę mówić to samo, to wszystko na tej drodze. Póżniej miałam chłopaka, którego poznałam mając 17 lat, na początku po uszy zakochana, ale z czasem zaczęłam stwierdzać, że związek nie jest dla mnie. Moja mama wiedziała, że mam wiele wątpliwości i jestem jakby rozdarta wewnętrznie, nie mogąc sobie tak do końca z tym poradzić. Powiedziała, że albo nie ten, albo to nie moje powołanie...Zerwałam z nim...Pózniej znów się zeszłam...Tak chyba ze 2 razy.To było na przełomie maja/ czerwca tego roku. Ostatecznie, olśniło mnie 1 września i zrozumiałam. Tego samego dnia powiedziałam rodzicom. I znów tato ze spokojem i powagą, poprostu tak jakby się wzruszył przyjął tę wiadomość. Mama natomiast zupełnie nie brała mnie poważnie...Ponieważ często lubię zmieniać zdanie, uznała, że szybko i tym razem zrezygnuję. Ale w tym dniu było to już tak mocne, że byłam przekonana, że choćby nie wiem co, to się nie zmieni. Rodzice mnie wspierają, mama widząc moją radość pogodziła się z tą myślą. Powiedziała, że zawsze marzyła wraz z tatą, aby choć jedno ich dziecko służyło Bogu. Czasem jeszcze mam problem z siostrą, która ma czasem niemiłe przycinki...Tak naprawdę wiem, ze mnie podziwia, ale ciężko jest jej mnie zrozumieć, sama przygotowuje się do małżeństwa. Plany Boże zmierzają ku spełnieniu, choć przychodzą cięższe dni. Chwała Panu !!!

Offline

 

#17 2011-11-06 20:33:28

 siostraHiacynta

Moderator

2703753
Skąd: Kraków
Zarejestrowany: 2010-11-08
Posty: 260
Punktów :   
WWW

Re: Rodzice.

Jabłuszku:)
Cieszę się otwartością z jaką dzielisz się na forum tak istotnymi sprawami, to wszystko co napisałaś świadczy o pewnej dynamice, która ma miejsce w Twoim życiu, jest to dynamika powołaniowa, a powołanie zakłada otwartość. Bóg wzywa Cię do czegoś konkretnego. Ważne by chcieć słuchać przede wszystkim Jego głosu, umieć go przełożyć ponad nawet własne wizje. Cieszę się Twoimi pragnieniami służenia Panu. Pozdrawiam:)


"Najświętsza Duszo Chrystusowa żyj w nas"

Offline

 

#18 2011-11-06 21:57:48

 jabluszek

Duszyczka

10108483
Zarejestrowany: 2011-10-16
Posty: 28
Punktów :   

Re: Rodzice.

Dziękuję serdecznie za słowa wsparcia, bardzo wiele dla mnie znaczą I chociaż właściwie nie widziałam Siosrty na oczy, to już zdążyłam polubieć Mam nadzieję, że za jakiś czas w realu Siostrę poznam. Z tego, co czytam na forum, to Siostra taka optymistka zakręcona i cieszę się niezmiernie, bo to bardzo przemawia do młodych, do mnie także  Pozdrawiam serdecznie zaglądających tu forowiczów

Offline

 

#19 2011-11-07 08:21:38

 siostraHiacynta

Moderator

2703753
Skąd: Kraków
Zarejestrowany: 2010-11-08
Posty: 260
Punktów :   
WWW

Re: Rodzice.

Jabłuszku:)
Owszem...bywam optymistką, znacznie to lepsze od pesymizmu, ale życie domaga się pewnej dozy realizmu. Wiara jest realna, choć jej nie można dotknąć, można jej doświadczyć. To czego doświadczasz jest realne:) Znacznie lepszy od optymizmu jest realizm wiary:) Też mam nadzieję że się niebawem poznamy:) Pozdrawiam


"Najświętsza Duszo Chrystusowa żyj w nas"

Offline

 
"Powiadają, że na szczytach gór bliżej do Ciebie, a ja wiem, że i w dolinie Gehenny Jesteś tak samo blisko..."

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.pndc.pun.pl